Przyjaźń w utworze „Stary człowiek i morze”

„Stary człowiek i morze” Ernesta Hemingwaya

Poruszonym przez Hemingwaya w powieści „Stary człowiek i morze” zagadnieniem jest przyjaźń. Niezwykła więź, jaka istniała między starcem i kilkunastoletnim Manolinem była bardzo specyficzna. Powstała dzięki wspólnej miłości obydwu do morza i łowienia ryb.

Gdy chłopiec miał pięć lat starzec pozwalał mu nosić swój osprzęt, a nawet zabierał go na połowy. Od tamtej pory byli niemal nierozłączni. Stosunki, jakie między nimi panowały były czymś pomiędzy relacjami uczeń-mistrz, a ojciec-syn. Z pozoru szorstkie, ale tak naprawdę serdeczne. Nie okazywali sobie uczuć, nie byli wylewni w swoich wypowiedziach, lecz stali się sobie bardzo bliscy.


Ojciec Manolina zabronił mu pływania z Santiago, ponieważ, jak wierzyli okoliczni rybacy, prześladował go pech. Pomimo to chłopiec pozostał lojalny wobec starca i robił wszystko, co mógł, by pomóc przyjacielowi na lądzie. Młodzieniec w bezinteresowny sposób pomagał w codziennych czynnościach biednemu rybakowi, który nie złowił ryby od osiemdziesięciu czterech dni. Zapewniał mu pożywienie oraz dbał, by ten nie czuł się osamotniony, czy gorszy od innych rybaków. Zapewniał go: „Jest wielu dobrych rybaków i kilku wspaniałych. Ale nie ma takiego jak ty”. Wsparcie psychiczne, jakiego udzielał starcowi sprawiło, iż ten nigdy nie przestawał wierzyć w swoje umiejętności. Ta wielka przyjaźń była również wspaniałą motywacją dla Santiago osamotnionego na morzu. Często myślał o chłopcu i powtarzał: „Chciałbym tu mieć chłopca”. Po powrocie bohatera do wioski z opisanego w powieści połowu, Manolin zaopiekował się natychmiast starcem. Poprzez swoje wzruszenie dał czytelnikowi do zrozumienia, iż jako jedyny rozumiał Santiago oraz, że był niezwykle dojrzały, pomimo młodego wieku.

strona:    1    2  





Motyw - inne artykuły:
Motyw przyjaźni
Przyjaźń w utworze „Stary człowiek i morze”