Jesteś w: Motyw obyczajów i tradycji

Obyczaje wiejskie ukazane w „Chłopach” Reymonta


Kolejnym zwyczajem było święcenie pól, mające je uchronić od nieurodzajów i innych kaprysów pogody: „(…)zapalili świecie, ksiądz nadział czarną, rogatą czapeczkę, przeżegnał się i zaintonował: „Kto się w opiekę...".

Cała wieś cieszyła się na obrzęd zapustów, czyli ostatków. Od rana w chałupach panował duży ruch, ponieważ dekorowano izby do zabawy i wyjeżdżano do miasta: „(…) a z każdego prawie domu ktosik pojechał do miasteczka za różnościami, głównie zaś po mięso albo choćby po ten kawał kiełbasy lub sperki, jeno biedota musiała się kuntentować śledziem, wziętym na bórg od Żyda, i ziemniakami ze solą”. W bogatszych domach smażono pączki, a po wsi unosił się zapach przepalonego szmalcu, prażonych mięsiw i „jensze, barzej jeszcze jątrzące ślinę smaki”. Po kolacji w karczmie rozbrzmiewała muzyka, przy dźwiękach której bawiono się do samego rana: „Zabawiano się ze wszystkiego serca, ile że to ostatni raz przed Wielkim Postem. Mateusz grał na skrzypicy, od wtóru mu przebierał na fleciku Pietrek, Borynów parobek, a przybębniał Jasiek Przewrotny (…) Hulano ochotnie jak mało kiedy i do późna, do tela, póki dzwon na kościele nie uderzył na znak, że to już północ i zapustom koniec; wnet zmilkły muzyckie głosy, zaprzestano tańców, dopito spiesznie flach i kieliszków, i naród się cicho rozchodził. że ostał jeno Jambroży, niezgorzej napity, bo swoim zwyczajem jął przed karczmą wyśpiewywać”.

Ostatnim z ważniejszych zwyczajów jest przygotowywanie czterech ołtarzy i procesja w święto Bożego Ciała. Jedna z kapliczek stanęła u Borynów: „(…) wypleciona z brzozowych gałęzi a zieleni, wykryli ją całą wełniakami, że jaże grała w oczach od kolorów, zaś w pośrodku, na podwyższeniu, stanął ołtarz, przykryty bieluśką i cieńką płachtą i zastawiony świecami a kwiatami w doinkach, które Józka oblepiła w strzyżki ze złotego papieru. Wielki obraz Matki Boskiej wisiał nad ołtarzem, a pobok zawiesili mniejsze, ile się jeno zmieściło. Zaś la większej przyozdoby nad samym ołtarzem przyczepili klatkę z kosem, którego Nastusia przyniesła: ptak się wydzierał po swojemu, że mu to Witek z cicha przygwizdywał. A całe opłotki od drogi wysadzone były świerczyną na przemian z brzózkami, żółtym piaskiem grubo wysypane i zarzucone tatarakiem. Józka znosiła całe naręcze modraków, ostróżek; wyczki polnej i przystrajała ściany kapliczki; opięła też nimi obrazy, lichtarze i co ino było można, że nawet ziemię przed ołtarzem potrząsnęła kwiatami; nie darowała i chałupie, gdyż całe ściany i okna ginęły pod zielenią, zaś w snopki dachu nawtykała tataraków”.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14  





Motyw - inne artykuły:
Motyw obyczajów i tradycji

Obyczaje wiejskie ukazane w „Chłopach” Reymonta

Obyczaje i obrzędy ludowe w „Dziadach” Adama Mickiewicza

Obyczaje i tradycje rycerskie w „Dziejach Tristana i Izoldy”

Zwyczaje i obyczaje szlacheckie w „Panu Tadeuszu” Mickiewicza