Jesteś w:
Motyw szaleństwa
Obłąkana Żona wieszczy upadek świata i zachwianie się ładu społecznego. Późniejsze zdarzenia dramatu potwierdzają jej proroctwo: wybucha rewolucja społeczna, warstwy niższe występują przeciwko uprzywilejowanym i domagają się swoich praw. Gdzieś w tym wszystkim ginie Bóg, dewastowane są kościoły, ołtarze i symbole kultu. Bóg interweniuje na końcu, w ostatniej scenie dramatu i nie wiadomo, czy przybył jako zapowiedź końca czy też „przepowiada” odrodzenie świata. Pośród wielu interpretacji pojawia się i taka, że „Nie – Boska komedia” jest wizją apokalipsy, a przecież o takiej mówią obecni w dramacie szaleńcy, zatem mamy tu do czynienia z katastroficzną utopią, kasandrycznym (pesymistycznym) wyobrażeniem autora.
„Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza
Zygfryd de Löve po śmierci syna popada w szaleństwo. W przypływie zemsty okalecza Juranda i składa jego dłoń i język w trumnie Rotgiera. Ma wrażenie, że zmarli bracia zakonni rozmawiają z nim. Owładnięty panicznym strachem, nie potrafi zamordować przetrzymywanej Jurandówny. Z wysiłkiem, miesiącami broni się przed obłędem, podróżując z uwięzioną w wiklinowej kolebce Danusią. Ostateczne załamuje się po tym, jak rycerz ze Spychowa uwalnia go i pozwala odejść. Ten akt miłosierdzia go przeraża. Ścigany urojeniami, widząc śmierć pod postacią kościotrupa, popełnia samobójstwo. Zmysły traci Danusia – delikatna i pełna ufności zaledwie dwunastoletnia dziewczynka, porwana przez Krzyżaków, aby zmusić do uległości jej ojca. Potraktowana okrutnie (porywacze rozbili jej luteńkę o ścianę, Zygfryd głodził ją i przez cały czas i przetrzymywał w ciemnej, ciasnej klatce), wystraszona, załamuje się psychicznie, a jedynym uczuciem, które wypełnia jej serce, jest bezgraniczne przerażenie. Odnaleziona przez Zbyszka, nie rozpoznaje go i poddaje się chorobie, która stopniowo wyniszcza jej organizm. Świadomość odzyskuje na chwilę przed śmiercią, aby przekonać się, że umiera obok tego, którego pokochała całym dziewczęcym sercem.
strona: 1 2 3 4
Motyw szaleństwa
„Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza
Zygfryd de Löve po śmierci syna popada w szaleństwo. W przypływie zemsty okalecza Juranda i składa jego dłoń i język w trumnie Rotgiera. Ma wrażenie, że zmarli bracia zakonni rozmawiają z nim. Owładnięty panicznym strachem, nie potrafi zamordować przetrzymywanej Jurandówny. Z wysiłkiem, miesiącami broni się przed obłędem, podróżując z uwięzioną w wiklinowej kolebce Danusią. Ostateczne załamuje się po tym, jak rycerz ze Spychowa uwalnia go i pozwala odejść. Ten akt miłosierdzia go przeraża. Ścigany urojeniami, widząc śmierć pod postacią kościotrupa, popełnia samobójstwo. Zmysły traci Danusia – delikatna i pełna ufności zaledwie dwunastoletnia dziewczynka, porwana przez Krzyżaków, aby zmusić do uległości jej ojca. Potraktowana okrutnie (porywacze rozbili jej luteńkę o ścianę, Zygfryd głodził ją i przez cały czas i przetrzymywał w ciemnej, ciasnej klatce), wystraszona, załamuje się psychicznie, a jedynym uczuciem, które wypełnia jej serce, jest bezgraniczne przerażenie. Odnaleziona przez Zbyszka, nie rozpoznaje go i poddaje się chorobie, która stopniowo wyniszcza jej organizm. Świadomość odzyskuje na chwilę przed śmiercią, aby przekonać się, że umiera obok tego, którego pokochała całym dziewczęcym sercem.
strona: 1 2 3 4
| Motyw - inne artykuły: | |
|
• Motyw szaleństwa |
