Motyw szaleństwa

W dziele Krasińskiego przez poetyckie fanaberie Męża w obłęd popada Maria (Żona), pragnąc mu dorównać i być przez niego kochaną. W ten sposób poeta wykpił romantyczną koncepcję poezji, jako tej, która daje władzę i czyni wielkim. Opętany poetycką manią jest także Orcio – syn Hrabiego. Szaleńczą łaskę poezji wyprasza dla niego u Boga matka. Orcio stopniowo ślepnie, potem ginie w Okopach Świętej Trójcy trafiony kulą rewolucjonisty. Maria zaś umiera w szpitalu wariatów pośród jej podobnych. Mąż odwiedzając chorą, słyszy, jak zewsząd dobywają się głosy. Słychać je z sufitu, zza ściany, spod podłogi, są wszędzie. Jeden z wariatów uważa się za nowe wcielenie Mesjasza: „W łańcuchy spętaliście Boga. – Jeden już umarł na krzyżu. – Ja drugi Bóg, i równie wśród katów.”, drugi za wodza rewolucji: „Na rusztowanie głowy królów i panów – ode mnie poczyna się wolność ludu.”, trzeci ma się za króla: „Klękajcie przed królem, panem waszym”, czwarty sądzi, że jest prorokiem i głosi apokalipsę: „Kometa na niebie już błyska – dzień strasznego sądu się zbliża.”


Każdy z niech cierpi z powodu urojonej wielkości, indywidualności. W rolach szaleńców odbija się specyfika rzeczywistości, ale oni sami odbierani są tylko jako wariaci. Za taką też uważano później Marię. Ona również miała swoją apokaliptyczną wizję świata, najpewniej jest to proroctwo późniejszych zdarzeń – rewolucji. Chora mówi do Męża: „Wszystkie światy lecą to na dół, to w górę – człowiek każdy, robak każdy krzyczy: „Ja Bogiem” – i co chwila jeden po drugim konają – gasną komety i słońca. – Chrystusa nas już nie zbawi – krzyż swój wziął w obie ręce i rzucił w otchłań. Czy słyszysz jak ten krzyż, nadzieja milionów, rozbija się o gwiazdy, łamie się, pęka, rozlatuje na kawałki, a coraz niżej i niżej – aż tuman wielki powstał z jego odłamków – Najświętsza Bogarodzica jedna jeszcze się modli, Jej służebnice nie obiegły Jej dotąd – ale i Ona pójdzie, kędy idzie świat cały.”

strona:    1    2    3    4  





Motyw - inne artykuły:
Motyw szaleństwa